środa, 18 grudnia 2013

Biały Króliczek

Biały króliczek


Była sobie pewna 13-letnia dziewczynka, która zawsze chodziła na pieszo do przystanku autobusowego na którym stała zawsze sama. Zawsze przechodziła koło niedużego lasu brzozowego w którym niezwykle było ciemno, zresztą jak zawsze. Pewnego razu gdy Zuzia przechodziła obok tego lasu coś zaczęło ruszać się w krzakach i szeleścić liśćmi Zuzia z zdenerwowania przy śpieszyła kroku. Zobaczyła nagle małego białego króliczka, uspokoiła się i w spokoju doszła do przystanku. Następnego dnia wyszła wcześniej w obawie że się spóźnieniem na autobus. Gdy znów szła koło tego lasu ogarnęło ją przerażenie ale przypomniała sobie wtedy słodkiego, białego króliczka. Który i następnego dnia się jej ukazał, dziewczynka chciała go pogłaskać ale on tylko zaczął dziwnie się uśmiechać co dziwne bo przecież króliki się nie uśmiechają. Sytuacja powtórzyła się kilka razy. Dziewczynka od tamtego czasu z uśmiechem na twarzy przechodziła koło lasu bo wiedziała że spotka tam swojego białego przyjaciela. Aż to tamtego czasu ... Gdy przechodziła zamiast króliczka wyskoczyła biała pani w podartej sukience z ciemnym makijażem, a właściwie nie możemy stwierdzić czy był to makijaż czy to po prostu już taka twarz. Dziewczynka oniemiała ze strachu, aż w końcu poderwała się na nogi i zaczęła biec w stronę przystanku, biała postać zaczęła za nią biec złapała Zuzię za nogi ale ona szybko się wyśliznęła gubiąc po drodze buta, autobus czekał już na dziewczynkę, szybko podbiegła i wskoczyła do autobusu, cała pobrudzona nie mogła o tym zapomnieć ..
Od tamtego czasu minęło trochę, dziewczyna ma już 21 lat a nadal wspomina do jak dziś ..
Nigdy więcej nie szła tą drogą sama.

Miruś

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz